K
O
N
K
U
R
S
Główna (248) Poczekalnia (49) Sortuj wg udostępnień na Facebooku Sortuj wg komentarzy Sortuj wg ocen

DODAŁ: patryk22 07.03.2011, 21:07

Miałem straszny sen - wydawało mi się, że jestem w trakcie sesji, ale na szczęście obudziłem się i zobaczyłem was chłopaki i już jestem spokojny - powiedział Mosze do współwięźniów w Auschwitz.

ulubione + zobacz więcej...
DODAŁ: tabaczek 07.03.2011, 21:07

Jezuz i św. Piotr poszli do burdelu.
Pan kazał pozostać przed szklanymi drzwiami uczniowi, który to uczynił.
Przez drzwi widział, jak Pan rozmawia z burdelmamą, po czym udaje sie w wskazane przez nią miejsce, i znika gdzieś za ścianą Piotrowi z oczu.
Po chwili oczom jednego z Dwunastu ukazuje się naga niewiasta, która biegnąc rozkurwia szklane drzwi i z krzykiem w negliżu znika za horyzontem.
Po chwili Piotr widząc wracającego Pana pyta się:
-Panie, cóż żeś jej uczynił, że tak bogobojnie uciekła?
Pan na to:
-Za prawdę powiadam ci: wchodzę, widzę rozebraną babę, a w jej kroczu rana cięta, to dotknąłem i zasklepiłem.

ulubione + zobacz więcej...
DODAŁ: Rafik 07.03.2011, 21:06

Leci para gejów samolotem...jednemu sie zachciało i mówi do drugiego
- choć się pobzykamy
- no co ty, tu jest za dużo ludzi...
- ale nikt nie zwraca uwagi.Sam popatrz...
Gej wstał i głośno zapytał
- Czy ma ktoś z państwa długopis ?!!!!
Zaden z pasażerów się nie odezwał więc chłopięta zabrały się za siebie.W trakcie wysiadania stuardesa zauważyła ze jeden facet jest obrzygan..
- Dlaczego nie poprosił pan o torebkę ??
- Nie jestem głupi... jeden poprosił o długopis to go wyruchali...

ulubione + zobacz więcej...
DODAŁ: bartek159 07.03.2011, 21:05

Był sobie facet, który miał motor. A ponieważ, bardzo lubił swój motor, to smarował go wazelina, żeby mu nie zardzewiał podczas deszczu. I pewnego razu spotkał dziewczynę Marzen, on ja pokochał, ona jego jak to w bajkach bywa. I pewnego dnia ona zaprosiła go do siebie na obiad. Przed wejściem do jadalni uprzedziła go:
- U nas w domu jest taka tradycja, ze kto się pierwszy odezwie po obiedzie, zmywa naczynia, ta tradycja obowiązuje również gości. Tak wiec pamiętaj. No wiec zaczęli jeść, zjedli i siedzą i patrzą po sobie. Chłopak sobie myśli:
- Mmm, pycha obiad, trzeba by było podziękować, no ale nie będę przecież zmywać.
Dziewczyna sobie myśli:
- Zabrałabym go już do pokoju, ale nie mogę nic powiedzieć, bo będę musiała zmywać.
Matka myśli:
- Trzeba by już wstać, ale napracowałam się dzisiaj i nie chce mi się zmywać.
Ojciec myśli:
- Nic nie robiłem przez cały dzień to i zmywał nie będę.
Mija pól godziny. Chłopakowi się znudziło, wziął dziewczynę, posądził na stole, podniósł jej spódnice, spuścił spodnie i użył sobie. Siada i myśli:
- Uch, leżało mi to już od dwóch dni, trzeba by jej coś powiedzieć, bo to jakoś głupio, ale przecież zmywać nie będę.
Dziewczyna myśli:
- Było extra, trzeba by mu podziękować, ale to zmywanie....
Matka myśli:
- Nie miałam tego od 6 lat, trza by coś staremu powiedzieć, ale nie teraz, bo zmywać nie będę.
Ojciec myśli:
- A to gnój, moja córkę przeruchal, a ja przez to zmywanie nic nie mogę powiedzieć.
Mija następne pól godziny. Chłopak wziął mamusie na stół i powtórzył numer. Siada i myśli:
- Ale się spodliłem. Tu taka lacha, a ja jej matkę. Musiałbym się wytłumaczyć, ale...
Dziewczyna myśli:
- Świnia, najpierw ja, potem moja matka. Musiałabym mu coś powiedzieć, ale...
Matka myśli:
- Ehh! Jak dobrze, jak mu podziękować, jak nic nie można powiedzieć?
Ojciec z piana w ustach myśli:
- Moja córka, moja żona na moim stole, a ja nic nie mogę temu draniowi powiedzieć.
Nagle zerwał się deszcz. Chłopak wstaje od stołu, podchodzi do okna i patrzy jak jego motor moknie.
- He, he, dobrze, ze go wysmarowałem wazelina - myśli. - Jak przestanie padać to muszę go znowu posmarować.
I zaczyna szukać po kieszeniach puszki, i stwierdza, ze zapomniał jej z domu.
- No trudno, zmyje te naczynia - myśli i pyta:
- Czy ktoś ma wazelinę?
Na co ojciec zrywa się i biegnie do kuchni:
- TO JA JUZ POZMYWAM!

ulubione + zobacz więcej...
DODAŁ: skladak26 07.03.2011, 21:04

Mężczyzna około 40-tki pomykał szosą w swoim nowiutkim Porsche. Kiedy już dwukrotnie przekroczył dozwolona prędkość we wstecznym lusterku zobaczył charakterystyczne czerwono-niebieskie migające światełka. Pewien mocy swojego
samochodu ostro przyspieszył, ale wóz policyjny nie dawał za wygraną. Po chwili zdał sobie jednak sprawę, że w ten sposób może przysporzyć sobie wielu kłopotów i zjechał na pobocze. Policjant podszedł do niego, bez słowa sprawdził prawo
jazdy i powiedział:
- To był dla mnie długi dzień, zbliża się koniec mojej zmiany, na dodatek jest piątek trzynastego. Mam dość papierkowej roboty, wiec jeśli znajdzie pan jakieś dobre wytłumaczenie na swoja ucieczkę, pozwolę panu odjechać bez mandatu. Mężczyzna pomyślał chwilkę i powiedział:
- W zeszłym tygodniu moja żona zostawiła mnie dla jakiegoś policjanta. Bałem się, że chciał mi ją pan oddać.
- Życzę miłego weekendu - powiedział policjant.

ulubione + zobacz więcej...
DODAŁ: echelon 07.03.2011, 21:03

W pewnym królestwie panował niepokój, gdyż rozeszły się wieści, że lada dzień pojawi się smok: rozwali wszystko na swej drodze, pożre dziewice, spali domostwa itp. Król miał trzech dzielnych rycerzy, którym powierzyć mógł obronę ludności. Udał się więc do pierwszego:
- Dzielny mój rycerzu, smok lada dzień zaatakuje nas, musisz nam pomóc!
Na co rycerz:
- Mój panie, ależ na to trzeba czasu, ludzi, strategii - jak podejść bestię, trzeba siąść, zastanowić się...
- Ileż ci to zajmie?
- Dobre dwa tygodnie...
Król więc, z nadzieją w sercu, udał się do następnego. Historia jednak lubi się powtarzać:
- Ależ, panie mój, tu trzeba czasu, ludzi, odpowiedniej broni, zastanowić się...
- A ileż by ci to zajęło?
- Trzy dni, może dwa...
Udał się więc król do ostatniego ze swych "dzielnych" rycerzy:
- Smok lada dzień...
Ni chwili namysłu - dzielny wojak wstał, założył zbroję, konia oporządził, miecz naostrzył, sakwę podróżną przygotował...
- A ty, rycerzu, nie potrzebujesz planów, ludzi strategi, zastanowić się...
- Panie! Tu się nie ma co zastanawiać, tu trzeba spierdalać!!!

ulubione + zobacz więcej...
DODAŁ: hubert984 07.03.2011, 21:02

Profesor: - Matematyka to kobieta, należy z nią rozmawiać. Proszę powiedzieć, co mówi do pana ta całka?
Student: - Wcale nie jestem taka łatwa na jaką wyglądam?

ulubione + zobacz więcej...
DODAŁ: rolas 07.03.2011, 21:02

Dzień przed bitwą pod Grunwaldem spotykają się Ulrich von Jurgingen z Jagiełłą i stwierdzili że wystawią po najepszym rycerzu i to rozstrzygnie ol wygranej.
Więc Jagiełło wybiera się do Zbyszka z Bogdańca
J:Słuchaj Zbyszko jutro o 12 trzeba walczyć pod Grunwaldem.
Z:Słuchaj Władek chciałbym ale mam dzisiaj urodziny teściowej a jak się nie napije z nią to ona mnie zabije. Ale idź do Zawiszy Czarnego on napewno będzie chciał.
No to Jagiełło idzie do Zawiszy:
J:Słuchaj Zawisza jutro trzeba walczyć pod Grunwaldem.
Z:No sorry ale nie dam rady bo mnie jakaś ptasia grypa dopadła ale dam Ci namiary na gościa który za baryłkę miodu pitnego wszystko.
No to Jagiełło muśli sobie czemu nie i wybiera się na poszukiwania.Przedziera się przez lasy bagna wkońcu trafia do rozwalonej chaty. Wchodzi a na łóżku leży pijany gościu...
J:Dzień dobry
G:Dobrryyy
J:Słyszałem że pan za baryłkę miodu pitnego wszystko
G:wszystko!
J:To jutro trzeba walczyć pod Grunwaldem
G:Bedę!
Wkońcu nadeszła 12 krzyżak stoi na takim pięknym koniu w lśniącej zbroi na co wychodzi Polak z lasu kompletnie skacowany ciągnie za sobą miecz. Krzyżak uderza na Polaka i wszyscy widzą że dostanie więc krzyczą W NOGI W NOGI!!
Krzyżak uderza pojawia się tuman kurzu - kurz opada koń bez nóg, krzyżak bez nóg a Polak stoi i mówi
Dobrze że krzyczeliście w nogi bo bym ch**owi łeb obciął!

ulubione + zobacz więcej...
DODAŁ: VivtOOr 07.03.2011, 21:01

Zajączek i niedźwiedź srają w lesie.
Niedźwiedź pyta się zajączka. Słuchaj zajączku, czy tobie też przykleja się gówno do futra?
Zajączek odpowiedział, że nie.
Aha odparł niedźwiedź, po czym wytarł sobie dupę zajączkiem.

ulubione + zobacz więcej...
DODAŁ: grzegorz301 07.03.2011, 21:01

Egzamin z Biochemii.
Profesor Bacik rozpoczyna egzamin mówiąc, że można używać własnych notatek, ale jeśli ktoś się odwróci, automatycznie nie zdaje...
Trwa ok. 10 minut egzaminu, profesor idzie na sam koniec 350-osobowej auli, bierze zamach... i zasadza kopa w śmietnik, robiąc przy tym wielki huk, hałas i wszystko co możliwe... Wszyscy studenci jak każdy jeden, odwracają się, po czym profesor mówi:
- Mówiłem, nie odwracamy się. Dziękuję i zapraszam na kolejny termin.

ulubione + zobacz więcej...
Zarejestruj Konto Użytkownika i poznaj drugie oblicze The Happy Monday ;-) REJESTRACJA TRWA 50 SEKUND, A OTWORZY PRZED TOBĄ NIEZNANE PODWOJE THM - DOŁĄCZ DO NAS
« 1 2 3 ... 22 [ 23 ] 24 25 »

Przejdź do strony:
« LOSOWA » RSS: dowcipy
KLAWISZOLOGIA: POPRZEDNIA STRONA | NASTĘPNA STRONA | ESC - PANIC BUTTON!
L - LOSOWY MATERIAŁ | A - POPRZEDNI MATERIAŁ | Z - NASTĘPNY MATERIAŁ
popieprzoneflashgeekobrazkidowcipytexty